wtorek, 16 lipca 2013

Na lotniskach

12-14.07.2013
    Od piatku jestesmy w locie lub przebywamy na lotniskach.
Dolecielismy do Dubaju, tam kilka godzin przerwy i oczekiwania na dalszy .... ale to akurat mily przerywnik. Port w Dubaju to trzy terminale, a w zasadzie trzy oddzielne  miasta (polaczone kolejka). Cala masa sklepow. Nastepnie Kuala Lumpur, przsiadka na inny samolot i Singapur. Tu troszke dluzsze oczekiwanie i lot na Sulawezi, a konkretnie - Makassar.
     Drobna uwaga dotyczaca przelotow: w samolocie z W-wa do Dubaju prawie sami Polacy (od kiedy linie arabskie otworzyly polaczenie z W-wy nasi rodacy oszaleli na punkcie tej destynacji), w samolocie z Dubaju do Kula Lumpur wiekszosc bialych, pojedynczy Polacy, z Kuala Lumpur do Singapuru - pojedynczy biali, z Singapuru do Makasar - sposrod bialych tylko My.

Lotnisko w Dubaju

Singapur. Wolny czas zabijamy Lonely Planet.

To nie lotniska i przebywanie na nich ale ta wyspa - Sulawesi jest naszym celem.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza